poniedziałek, 12 grudnia 2011
niedziela, 11 grudnia 2011
sobota, 10 grudnia 2011
hmmm...
nawet w sobotę się nudzę...nie chce mi się uczyć,a Mój pojechał ogarniać auto.Mam nadzieję,że uda mu się załatwić tą sprawę,bo chcę,żeby był szczęśliwy.
Chciałam na moim pięknym rowerku pojeździć,ale mnie jednak boli szyja;/
Dodam znów cudne zdjęcia,bo uwielbiam je oglądać:D
nie lubię panterki,ale ta wygląda ślicznie plus ten lakier,spodnie...
oryginalna bluzeczka i zgrabne nóżki
jakie piękne ,długie włosy...:)
rajstopki mega:) ale trzeba mieć jeszcze odpowiednie nóżki do tego:p
ja ostatnio kupiłam takie rajstopki,ale jeszcze nie odważyłam się ich założyć,ani nawet przymierzyć.
prawda,że urocze?
nawet w sobotę się nudzę...nie chce mi się uczyć,a Mój pojechał ogarniać auto.Mam nadzieję,że uda mu się załatwić tą sprawę,bo chcę,żeby był szczęśliwy.
Chciałam na moim pięknym rowerku pojeździć,ale mnie jednak boli szyja;/
Dodam znów cudne zdjęcia,bo uwielbiam je oglądać:D
nie lubię panterki,ale ta wygląda ślicznie plus ten lakier,spodnie...
oryginalna bluzeczka i zgrabne nóżki
jakie piękne ,długie włosy...:)
rajstopki mega:) ale trzeba mieć jeszcze odpowiednie nóżki do tego:p
ja ostatnio kupiłam takie rajstopki,ale jeszcze nie odważyłam się ich założyć,ani nawet przymierzyć.
prawda,że urocze?
czwartek, 8 grudnia 2011
cudeńka
Witam:* znów znalazłam parę cudnych zdjęć...a z racji,że siedzę samotnie w domu wrzucę je tutaj....
ah jak ja bym chciała być taka jak te dziewczyny ze zdjęć...
taka kamizelka jeansowa ma coś w sobie
w tym zdjęciu się zakochałam<3
mega mega mega cudne buty!!! <3
ah jak ja bym chciała być taka jak te dziewczyny ze zdjęć...
taka kamizelka jeansowa ma coś w sobie
w tym zdjęciu się zakochałam<3
mega mega mega cudne buty!!! <3
środa, 7 grudnia 2011
poniedziałek, 28 listopada 2011
czwartek, 24 listopada 2011
zakupy
Oglądałam wczoraj bloga Honey: http://www.honorata-skarbek.com/ i natrafiłam na fajną strone z ubraniami,a mianowicie http://monashe.pl/ i powiem,ze zakochałam sie w butach ktore tam byly:) i dzisiaj nie wytrzymałam i poszlam do galerii kupic je w h&m bo akurat sa z tego sklepu....aaaa jak mi sie podobaja:D
a tak wyglądają w internecie:) na nodze uwazam,preznetuja sie lepiej:) tylko jak widac na zdjeciu spodnie mam takie do dupy,brzydko w nich wygladam.
środa, 23 listopada 2011
piątek, 4 listopada 2011
Przemyślenia
Założyłam tego bloga,żeby wylać z siebie to co mnie boli i gryzie,co stwarza mi problemy.a raczej jak ja sama sobie jest tworze.... nie akcepuje się a za razem nic z tym nie robie.
kocham jednak zdjecia chudych dziewczyn i blogi osob odchudzajacych sie,chcialabym byc taka.Jednak juz rok interesuje sie tym i chudne a pozniej tyje. Po raz setny chce to zmienic,czy mi wyjdzie?Nie wiem.bede sie starać.
Uważam,że moj problem tkwi w psychice a nie w tym,ze jestem tak bardzo glodna. Tylko zaczynam jesc tak duzo,ze jest mi nie dobrze.Jem ogromne ilosci slodyczy jak bym bala sie,ze ktos mi je zabierze. Jem i jem,az sie ruszac nie moge,a mimo to nie przestaje.Moze gdyby to trwalo jeden dzien,ale to trwa tak tydzien,lub dwa.Chodzilam na silownie,zeby ladniej wygladac a po powrocie sie objadalam ,chce chodzic,ale boje sie,ze to sie powtorzy,bo w zeszlym roku bylo dokladnie tak samo.Cwiczylam,objadalam sie i tylam.
w wakacje jezdzilam na rowerze,na rolkach,krecilam hula hopem,jadlam malo,kolacje zawsze malusia i chudlam,zaczynam sie sobie podobac,ale wakacje sie skonczyly,wrocilam na studia i znow nie umie sie odnalezc,konrolowac co i kiedy jem.
Moj chlopak wraca wieczorem i je obiad,wtedy mam ochote jesc z nim. w domu mieszkam na wsi,a studiuje w miescie,no bo jak mozna na wsi???co sie z tym wiąże? sklepy sa wszedzie,trzeba miec duzo silniejsza wole. poza tym tutaj pracje,czesto od 18 do 22,nie jem bezposrednio przed 18 i pozniej jestem taka bardzo glodna,ze zaczynam jesc po pracy...
moim problemem sa moje mysli.one sa temu winne.
Bardzo pragne cos zmienic,bo podczas wszystkich swietych nasluchalam sie od rodzicow,ze przytylam,ze mam brzuch i dulek spory,nie nalezy to do najmilszych opini.
Uda sie:)
kocham jednak zdjecia chudych dziewczyn i blogi osob odchudzajacych sie,chcialabym byc taka.Jednak juz rok interesuje sie tym i chudne a pozniej tyje. Po raz setny chce to zmienic,czy mi wyjdzie?Nie wiem.bede sie starać.
Uważam,że moj problem tkwi w psychice a nie w tym,ze jestem tak bardzo glodna. Tylko zaczynam jesc tak duzo,ze jest mi nie dobrze.Jem ogromne ilosci slodyczy jak bym bala sie,ze ktos mi je zabierze. Jem i jem,az sie ruszac nie moge,a mimo to nie przestaje.Moze gdyby to trwalo jeden dzien,ale to trwa tak tydzien,lub dwa.Chodzilam na silownie,zeby ladniej wygladac a po powrocie sie objadalam ,chce chodzic,ale boje sie,ze to sie powtorzy,bo w zeszlym roku bylo dokladnie tak samo.Cwiczylam,objadalam sie i tylam.
w wakacje jezdzilam na rowerze,na rolkach,krecilam hula hopem,jadlam malo,kolacje zawsze malusia i chudlam,zaczynam sie sobie podobac,ale wakacje sie skonczyly,wrocilam na studia i znow nie umie sie odnalezc,konrolowac co i kiedy jem.
Moj chlopak wraca wieczorem i je obiad,wtedy mam ochote jesc z nim. w domu mieszkam na wsi,a studiuje w miescie,no bo jak mozna na wsi???co sie z tym wiąże? sklepy sa wszedzie,trzeba miec duzo silniejsza wole. poza tym tutaj pracje,czesto od 18 do 22,nie jem bezposrednio przed 18 i pozniej jestem taka bardzo glodna,ze zaczynam jesc po pracy...
moim problemem sa moje mysli.one sa temu winne.
Bardzo pragne cos zmienic,bo podczas wszystkich swietych nasluchalam sie od rodzicow,ze przytylam,ze mam brzuch i dulek spory,nie nalezy to do najmilszych opini.
Uda sie:)
środa, 2 listopada 2011
Subskrybuj:
Posty (Atom)




































ma w sobie cos ten szaliczek
















